Witaj. Cieszę się że tu jesteś.

Mam ponad pięćdziesiąt lat i przez te pięćdziesiąt lat nauczyłem się jednej rzeczy, której nie ma w żadnym podręczniku, której nie da się przeczytać w żadnej książce i której nie przekazuje żadne szkolenie. Nauczyłem się jak wygląda życie od środka, gdy wszystko się wali, gdy nie wiadomo czy warto wstać rano, gdy decyzje które trzeba podjąć są zbyt ciężkie żeby je udźwignąć samemu.

Znam depresję nie z opisu ale z własnego doświadczenia. Znam lęk który odbiera chęć do działania, do wychodzenia, do bycia wśród ludzi. Znam relacje które tworzą rany, pozostające na długie lata. Wiem jak silna bywa potrzeba uleczenia, zamaskowania bólu w chwilach gdy on się pojawia, nawet wtedy gdy człowiek myśli że już dawno to przepracował i zamknął za sobą drzwi.

Nie opowiem Ci wszystkich szczegółów. Nie dlatego że się wstydzę, bo nie wstydzę się swojego życia, starałem się zawsze iść drogą która pomaga a nie krzywdzi. Ale dlatego że niektóre rzeczy należą tylko do mnie i do tych których dotyczą i tak powinno zostać.

Powiem Ci natomiast coś ważniejszego.

Przez to wszystko przez co przeszedłem, zrozumiałem coś co zmieniło bardzo wiele, a może i wszystko. Zrozumiałem że ból który nosimy w sobie nie musi być naszym wyrokiem. Że wzorce które powtarzamy latami, relacje które wybieramy, lęki które nami rządzą, blokady które zatrzymują nas w miejscu, wszystko to ma swoje źródło. Jednak każde źródło można odnaleźć i gdy się je znajdzie, gdy się na nie popatrzy bez oceniania i bez strachu, zaczyna się ono czyścić, zaczyna się coś zmieniać.

Nie magicznie. Nie z dnia na dzień. Ale zmiana się dokonuje w naszym wewnętrznym tempie, tak jakby trybik potrzebował swojego czasu, aby dostosować swoją pracę do reszty mechanizmu.

Dziś jestem certyfikowanym hipnoterapeutą i trenerem umiejętności psychospołecznych. Stworzyłem autorską metodę NES, Neuro Emocjonalną Syntezę, która łączy pracę z umysłem, z emocjami i z ciałem w jeden płynny proces. Nie dlatego że chciałem mieć własną metodę, ale dlatego że zobaczyłem jak różne elementy które znam z życia i z pracy z innymi, łączą się w coś co działa bardzo skutecznie lecz inaczej niż każdy z nich osobno.

Nie jestem tutaj po to żeby mówić Ci co masz robić. Nie jestem po to żeby dawać gotowe odpowiedzi na pytania których jeszcze nie zadałaś. Jestem po to żeby być obok, żeby zadawać właściwe pytania, mające na celu otworzyć przestrzeń, dzięki której dotrzesz do odpowiedzi które już w sobie masz.

Bo podświadomość zawsze wie. Czasem potrzebuje tylko właściwego pytania żeby odpowiedzieć.

Przez ponad trzydzieści lat obserwowałem ludzi, w różnych miejscach, w różnych rolach i w różnych okolicznościach. Jako fotograf który uczył się czytać twarze i emocje, bo twarz jest szczera zanim człowiek zdąży ją skontrolować. Jako trener który pracował z ludzkimi wzorcami i schematami. Jako człowiek który siedział po obu stronach, potrzebował pomocy i pomagał.

Pracowałem z osobami ze spektrum autyzmu, w tym z osobami niskofunkcjonującymi które komunikują się bez słów, przez emocje i gesty. To doświadczenie nauczyło mnie uważności której nie da się zdobyć z żadnego podręcznika. Nauczyło mnie słuchać tego co niewidoczne, czytać to co jest między słowami, rozumieć to co człowiek mówi zanim jeszcze otworzy usta.

I z każdego z tych miejsc wynosiłem coś czego nie znajdziesz w zwykłej publikacji. Prawdziwe zrozumienie drugiego człowieka.

Ten blog powstał dlatego że mam coś do powiedzenia i chcę o tym mówić. Nie dlatego że muszę, nie dlatego że tak wypada, nie dlatego że algorytm tego wymaga. Ale dlatego że wiem dokładnie co pomogło w moim życiu i chcę się tym dzielić. Dlatego że przez pięćdziesiąt lat zbierałem wiedzę, obserwacje i doświadczenia, własne i cudze, i wiem że mogą być dla kogoś wartościowe.

Będę pisał o emocjach których nie lubimy czuć, ale które mówią nam coś ważnego. O relacjach które bolą i o tym skąd ten ból naprawdę pochodzi. O lękach, o wzorcach, o podświadomości która wie więcej niż myślimy. O rzeczach trudnych, kontrowersyjnych, takich które większość woli omijać.

Bez owijania w bawełnę. Z badaniami gdy są potrzebne lub z życia gdy badania nie wystarczą.

Jeśli tu jesteś, jeśli coś Cię tu przyprowadziło, jeśli czytasz to o dowolnej porze dnia lub nocy, chcę żebyś wiedziała jedno.

Nie jesteś sama z tym co czujesz. Nie jesteś pierwszą osobą która przez to przechodzi. I nie musisz przez to przechodzić sama.

Witaj. Cieszę się że jesteś.

Leave a Reply